Dzień na wyścigach

Mieszkam w małym miasteczku gdzieś na południe i wschód od Lexington, Ky.

Lexington nie jest małe i często tam ląduję. Może za często, ale praca zabiera mnie tam rutynowo. Mam wiele noclegów w Lexington. Są liczne teatry, dobre miejsca do jedzenia i niezły wybór parkietów tanecznych, barów i innych miejsc spotkań. Chciałabym przyznać się do purytańskiego stylu życia i powiedzieć, że nigdy nie bywam w takich miejscach. Oczywiście kłamałabym, więc po co?

Odwiedzam wszystkie te miejsca, niektóre częściej niż inne. Cieszę się sekretną kobiecą przyjemnością pozwalania mężczyźnie zapłacić za mój obiad, odsunąć krzesło, nalać drinka i wybrać wino na wieczór. Czasem mężczyźni dostają nagrodę. Czasem nie i to całkowicie zależy ode mnie. Mężczyzna może wydać 250$ na kolację, film i mały prezent, jeśli chce. Może nic nie dostać, podczas gdy facet, który jest czarujący, dobrze się prezentuje i traktuje mnie na nic więcej niż świetnego grillowanego burgera w małej knajpce z hamburgerami i frytkami tuż za Main Street, dostanie ruchanie swojego życia.

Trudno to ogarnąć, ale z mojej perspektywy dlatego faceci ciągle zapraszają dziewczyny. Lubicie uczucie pościgu, siedzieć i zastanawiać się, czy zrobimy to czy nie, podczas gdy wydajecie kasę i przewracacie się, by pokazać swoje najlepsze oblicze. Powiem wam jednak, bądźcie sobą – uczciwość to cudowna cecha i zdobędzie mnie szybciej niż 500$ wycieczka na otwarcie toru wyścigowego – gdzie spędziłam pierwszy piątek kwietnia.

Tor wyścigowy to mekka świata wyścigów konnych. To THE miejsce pierwszego piątku kwietnia. Być tam może kosztować nie więcej niż 12$ za parking i kolejne 20$ za parę piw i hot doga na bułce. Albo sporo kasy. Miałam randki na torze, które wydały 1000$, bez pewności, czy wejdą mi w spodnie czy nie.

Rzeczywiście, powinienam powiedzieć bez pewności, czy wejdą pod moją spódnicę lub brzeg sukienki, bo dorosłe duże dziewczyny nie noszą spodni na wyścigi. Nie, to spódnica i obcasy, nagie nogi na słońcu. Tym razem było prawie 27 stopni, co oznacza cienkie ramiączka, bezramieniowe biustonosze i kroplę kremu z filtrem dobrze wtartego przed dotarciem do bramy. Najgorsze oparzenie słoneczne w moim życiu było na wyścigach, seks tej nocy był okropny. Dzięki Bogu wyszłam przed świtem, bo rano czułam się jak totalne gówno i wrzasnęłam jak suka policzkowana pasem, gdy prysznic trafił w tył moich ramion!

A pierwszy piątek kwietnia 2010 był pięknym dniem. Dniem do cieszenia się przez królów i ich królowe. Jak i poddanych wśród zwykłych ludzi, którzy znaleźli drogę na wyścigi dla sportu królów tego dnia.

Pojechałam z przyjaciółką, jej córką i randką przyjaciółki. Córka to jedna z moich młodych podopiecznych. W wieku 21 lat może nosić wiele moich ubrań, ale nie długo, jeśli będzie jeść i unikać siłowni. Dostała geny ojca, a jego rodzina skłania się ku tęgiej budowie, podczas gdy matka to jedna z tych przeklętych kobiet, które nigdy nie ćwiczą i wyglądają świetnie. Ja – siłownia, rower, wiosło i każde inne urządzenie tortur znane człowiekowi, by utrzymać twardy, płaski brzuch i długie nogi. Cholera, ludzie, bądźmy szczerzy, nosząc biustonosz A-cup, nie możesz pozwolić sobie na fałdę w środku nad linią pasa!

Ale córka przyszła do mojego domu wieczorem przed wyjazdem i była odpowiednio ubrana. Przyniosła czarny biustonosz i majtki na wielką okazje. Założyłam je pod bladżółtą sukienkę na słońce, której matka nigdy by nie zaakceptowała, ale hej, mój dom, moje zasady. Para trzycalowych obcasów, które uwielbia pożyczać i włosy w ciasnym francuskim warkoczu zwisającym do ramiączka biustonosza z nutą szminki i makijażu dla smaku. Jest ładną młodą kobietą, nie małą nieśmiałą dziewicą, jak wierzy matka, ale nie jawna dziwką. Więc ubrałam ją, by przyciągała trochę uwagi, nie za dużo, i poza tym, ze mną jako opiekunką, uwierzcie, spojrzenia mogły być włączane lub wyłączane.

Co do mnie, wyciągnęłam sukienkę, którą noszę tylko gdy nie spodziewam się wielu ludzi z naszej małej rodzinnej miejscowości. Pokazuje ogromną ilość nóg, właściwie pokaże dolny brzeg majtek bikini, jeśli nie będę ostrożna – lub celowo, jeśli zechcę. Sukienka była jasnoniebieska i nosiłam pod spodem czarną bieliznę i bezramieniowy biustonosz. Mogłabym pominąć biustonosz, ale nie z przyjaciółką i jej chłopakiem. Szalone wysokie obcasy pchnęły mnie do około 178 cm i wystarczająco dużo szminki, by kwalifikować się jako umalowana dziewczyna i ruszyłyśmy. Ta sukienka jest nisko wycięta, ale jedyny widok to mój biustonosz, chyba że złapiecie mnie pochyloną do przodu i siadającą. Możecie, może, zobaczyć zbocze bladego piersi lub krawędź sutka. Ale to duże może i musicie dobrze pracować kątami, chłopaki.

Jazda do Lexington była fajna, młodsza dziewczyna i ja miałyśmy tylne siedzenia w pełnowymiarowym pick-upie Chevrolet. Nawet drzwi otwierane do tyłu nie powstrzymały nas przed pokazem. Ja, pociągnęłam ten brzeg w górę, pokazałam błysk majtek i wsiadłam, potem zaśmiałam się, gdy moja młoda towarzyszka z tylnego siedzenia próbowała wejść.

W końcu zasugerowałam, że albo pokaże randce mamy, co ma pod sukienką, albo on odwróci głowę, ich wybór, ale ja byłam gotowa jechać. Mężczyzna odwrócił się, a młoda dziewczyna wskoczyła. Matka nie miała problemu z wejściem na przednie siedzenie – spodnie tak działają. Cholera spodnie, nienawidzę ich, ale noszę dużo. To świat biznesu, wiecie? I, no, jeśli nie używasz narzędzi, lepiej je zakryć, by męskie umysły były blisko interesów.

Miałyśmy świetny lunch i młoda dama zrobiła rzeczy z moją sukienką, o których mogę tylko marzyć. Mam na myśli, patrzyłam na nią z trochę większą głodem niż powinnam, biorąc pod uwagę moją rolę mentora. Ale naprawdę wypełniła tę sukienkę. Sukienka skrojona na A noszona przez baby B z push-upem. No, wy faceci i dziewczyny możecie to rozgryźć. Cholera, wyglądała, no, świetnie. Słyszałam, że ten wygląd opisują jako „poziom stołowy”. Słyszałam wiele innych opisów też!

Wejście i parkowanie było proste z VIP przepustką parkingową mojej przyjaciółki. To jedna z rzeczy, które odstraszają mnie od toru często. Parkowanie rzadko jest proste, dziś było tak łatwe, że życzyłam sobie dobrego życia. Bez chłodziarek czy toreb na kółkach, przeszłyśmy przez bramę wejściową i skierowałyśmy się do ładnej strefy boksów z miejscami siedzącymi. Nie dokładnie dom high rollerów, ale daleko od tanich miejsc. Patrząc w dół i na zewnątrz, widziałyśmy okupantów tych miejsc. Widok z góry na kupę tych niskich dekoltów sukienek był, no, oszałamiający.

I mały kawałek Kentucky, który widziałyśmy, był równie ładny. Cały zielony z akcentami wczesnych wiosennych kwiatów wyrastających grupami wokół terenu.

Trybuny się wypełniły i pierwsze dwie gonitwy zostawiły moją młodą podopieczną z paroma dolarami do stracenia, więc poszłam z nią do okienka 2$. Stojąc w kolejce, zauważyłam mężczyznę w pięknym brązowym garniturze z wspaniałym kapeluszem fedora patrzącego na nas. Spojrzałam w bok, potem z powrotem. Potem się zarumieniłam. Tak, naprawdę się zarumieniłam, bo kobieta w kolejce do 2$ z 20-letnią podopieczną nie powinna rzucać oczu na faceta w kolejce do 50$. To byłaby moja cała stawka na dzień, 50$. A on szykował się wydać na jedną gonitwę. Mam nadzieję, że wie więcej o koniach niż ja.

Obie postawiłyśmy zakłady i wróciłyśmy na czas na start trzeciej gonitwy, przegrałam znowu i kolejny kupon wylądował na zniszczonym betonowym podłożu pod moimi obcasami. Czułam wiatr szarpiący mój kapelusz i przymocowałam go paskiem pod brodą. Nie pytajcie o wyjaśnienia, chłopaki, ale wiem też, że pasek pod brodą można umieścić za uszami – uszy nie są najwygodniejszą rzeczą, jaką widzieliście? Dobre podparcia dla kostek, jak mi mówiono!

Po piątej gonitwie wymknęłam się z grupy i poszłam do baru. Chociaż moja młoda przyjaciółka mogła legalnie pić, nie uczę jej tej małej lekcji życia. Niektóre rzeczy kobieta dorastająca musi nauczyć się sama. Och, ratuj ją, jeśli gra i przegrywa, na pewno. Ale ta laska nie piła pod moim okiem. Jej matka i randka też nie, więc Paula dostała drinka w barze. Sama.

Cóż, myślałam sama. Gdy barman przysunął szklankę i powiedział 5$, mężczyzna w garniturze i kapeluszu wsunął się w samą porę, by złożyć ofertę, której żadna dama nie odmawia. „Mogę?”, powiedział tylko, z uśmiechem i prostym podaniem 10$ barmanowi. Mężczyzna z szczotkowatymi brwiami zaczął wydawać resztę, ale kapeluszowy po prostu uśmiechnął się i machnął ręką.

„Przeszkadzam, jeśli dołączę, pani?”, zapytał. Skinienie i wziął stołek obok mojego. Teraz, sukienka, którą miałam na sobie, nie była do clubbingu, nie dokładnie. Był rozcięcie na każdej nodze zatrzymujące się jakieś pięć czy sześć cali poniżej kości biodrowej. Gdybym nosiła cokolwiek innego niż wysokie bikini majtki, byłyby widoczne. Tak było, miałam cal luzu i granat nocny by wystawał zza krawędzi.

Porozmawialiśmy chwilę i szósta gonitwa ruszyła na ekranie nad barem. Połykałam łyk alkoholu, gdy poczułam rękę mężczyzny na mojej nagiej udzie. Nie zawahał się ani trochę, gdy przetoczył opuszkami palców do wewnętrznej strony uda i w górę do miejsca, gdzie rozcięcie sukienki zatrzymało jego pochód. Dokładnie tam, ze mną i szklanką w ręce, uszczypnął mnie jak cholera. Znalazłam siniak następnego dnia. Wtedy ledwo przełknęłam bez zadławienia się i ukryłam wściekłość.

„Zastanawiałem się z mojego miejsca, czy naprawdę nosisz bieliznę”, powiedział mężczyzna, z pytaniem w tonie. „Teraz, gdy straciłaś ten dodatkowy cal brzegu, widzę, że tak.”

Spojrzałam w dół i zdałam sobie sprawę, że jego szczypnięcie spowodowało szarpnięcie z mojej strony.

Picture of Secret Sex Story

Secret Sex Story

Dodaj komentarz