Moje pierwsze doświadczenie z innym facetem w pociągu było dla mnie wielką sprawą, ale zdecydowałem, że to wszystko w porządku – i podczas kolejnych kilku podróży wypatrywałem go, ale bezskutecznie.
Jednak tuż przed świętami Bożego Narodzenia jechałem znowu na południe, kiedy usłyszałem znajomy głos: „Cześć chłopcze!” I rzeczywiście usiadł obok mnie, choć tym razem jego kumpel usiadł naprzeciwko mnie. „Fajna suczka,” szepnął. Wyglądał na dwudziestoparolatka.
Tylko spojrzałem na nich obu, kiedy kazano mi: „Rozepnij jeansy, chłopcze!” Szybko zrobiłem, co mi kazano, a facet naprzeciwko pochylił się pod stół i ściągnął je do moich kostek. „Robi, co mu każą, dobry,” zaśmiał się. Potem, z przerażeniem, ściągnął je z moich stóp i zdałem sobie sprawę, że straciłem spodnie.
Szepnąłem do nich, żeby mi je oddali, ale oni tylko się uśmiechnęli – a potem kazano mi iść do toalety. Powiedziałem, że nie mogę, ale kazano mi: „Idź, albo stracisz też slipy!” Rozejrzawszy się po wagonie, szybko poszedłem do toalety, ale zauważyłem kilka młodych dziewczyn chichoczących na mój widok w slipach.
Toiletka była ciasna dla trzech osób, ale stałem tam, podczas gdy obaj mnie rozbierali – ściągnęli mi t-shirt i slipy. Zadyszałem się, gdy obie pary rąk mnie obmacywały, ciągnąc za mojego kutasa, macając jaja. Wkrótce byłem na czworakach ssąc kutasa, podczas gdy czułem, jak drugi jest wpychany w moją dupę. Zadyszałem się, gdy byłem ostro pieprzony, ssąc drugiego kutasa.
„Hmm, jaką suczkę znalazłeś,” usłyszałem. A potem usłyszałem jego jęk i opróżnił jaja we mnie – czułem jego gorący płyn w sobie – ale ponieważ dławiłem się kutasem w ustach, nic nie mogłem zrobić. „Ssij dalej chłopcze,” i ssałem, skupiając się na żołędzi i szparce. Ręka przyszła z boku i zaczęła walić mojego skało-twardego kutasa.