Tiffany Dostaje Pracę Marzeń

Lubiłem się rozbierać. Naprawdę dawało mi to poczucie władzy. Czułem, że kontroluję wszystko i wszystkich, kiedy byłem na scenie. Tak poznałem po raz pierwszy Steve’a, choć nie myślę, że ten nerd to pamięta! Chyba było to przed tym, jak zrobiłem sobie tatuaż feniksa. Zapytałem go, czym się zajmuje, i wydawał się niechętny przyznać, że jest inżynierem. Jestem sapioseksualny. To znaczy, że podniecają mnie inteligentni ludzie. Może lepiej by mnie zapamiętał, gdyby nie spędził większości czasu z moimi cyckami w twarzy!

Wiedziałem, że nie chcę się rozbierać wiecznie. Robiłem to wystarczająco długo, by zobaczyć, jak niektóre starsze kobiety wpadają w spiralę na dno; piją więcej, robią kokainę, potem metamfetaminę… naprawdę lecą w dół. Byłem na tyle mądry, by wiedzieć, że nie chcę iść tą drogą. Mama była alkoholiczką.

Więc zapisałem się na zajęcia na college’u i dostałem się na program inżynierii. Rozbieranie opłaciło mi studia. Szybko ogarnąłem inżynierię i naprawdę lubiłem pracę projektową, skupienie na artystycznej stronie rzeczy. Program wymagał stażu i udało mi się dostać jeden w lokalnej firmie.

Byłem szczęśliwie zaskoczony, gdy Steve został przydzielony do pracy ze mną. Rozpoznałem go od razu, ale byłem prawie pewien, że on mnie nie. Jego podwójna osobowość mnie intrygowała, nerd za dnia, imprezowicz w nocy. Jednej nocy udawałem, że mój samochód się zepsuł i potrzebowałem podwózki. Dałem mu mocny uścisk, przycisnąłem mocno cycki do niego, potem cmoknęcie w policzek. To wystarczyło, by zacząć.

Kilka dni później wcisnąłem mu kit o spotkaniu w barze, znaczy ekipa spotykała się w barze, tylko nie w tym, który powiedziałem Steve’owi. Chyba kręci mnie psucie niewinnych. Nie zrozum mnie źle, bardzo mi się podobał. To po prostu dodawało seksownego twistu, który rozpalał moją zboczoną wyobraźnię. Znałem barmana, Johna, i rzuciłem mu spojrzenie, gdy wszedł Steve. Tylko przewrócił oczami. John to naprawdę bliski przyjaciel, a tym chcę powiedzieć… okej, obciągnąłem mu.

Moje mieszkanie było nad barem, więc po paru drinkach zaprosiłem Steve’a do siebie. Steve nie jest napakowany, ale odkryłam, że ma ładnego kutasa i wie, jak go używać, przynajmniej po tym, jak wyjaśniłam mu, czego chcę. Tej pierwszej nocy dojrzewałam tak mocno! Puściłam playlistę; ambient, IDM, potem psytrance na koniec. Nic lepszego do rżnięcia niż psytrance. Rżnął mnie mocno, a po jego wyjściu nie mogłam przestać bawić się małym cream pie, który mi zostawił. Smakował tak słodko!

Był taki słodki, martwiąc się o żonę. Kilka dni później zauważyłam zdjęcie jego żony na biurku. Była ładna, dobra forma jak na swój wiek, ładne cycki. „Hmm, to może mieć potencjał,” pomyślałam.

Chciałam znowu się z nim wyrwać, ale najwcześniej udało się za kilka dni. Rozgrzewałam się wibratorem, gdy usłyszałam go przy drzwiach. Steve przyniósł pizzę z delikatesów i butelkę wina, coś niemieckiego.

„Powiedz Steve, nie gniewasz się, jak zapytam o coś osobistego,” zapytałam.

„Śmiało,” odpowiedział.

„Ile razy最多 raz doszedłeś w jedną noc?”

„Hmm, chyba to musiała być noc poślubna z Sarah. Doszedłem trzy razy. Czemu chcesz wiedzieć?”

„Och, tylko ciekawa,” powiedziałam. „Wow, trzy razy, to niezłe.”

Lubię sprawdzać, ile razy mogę doprowadzić faceta do orgazmu. To po prostu zabawa, którą lubię. Jednego doprowadziłam do pięciu. Oczywiście tej nocy braliśmy kokę. Nie biorę już koki. Zastanawiałam się, czy pobiję swój rekord z Steve’em.

Pomyślałam, że zacznę od ssania jego kutasa. Rozpięłam go i ściągnęłam spodnie i majtki. Jego kutas stał już na baczność. Wsunęłam główkę do ust jak lizaka, masując jaja kciukiem i palcem wskazującym. Pozwoliłam mu pchać coraz głębiej, pompując drugą ręką trzon. Mam technikę, gdzie szybko macham językiem po czubku kutasa. Faceci to kochają! Nie minęło dużo, a zaczął jęczeć i wystrzelił pierwszą dawkę do moich ust. Ścisnęłam cycki i pozwoliłam mu patrzeć, jak spuszczam jego spermę z ust na cycki. Uwielbiam bawić się spermą. Niesamowite, jak zmienia się lepkość z czasem. Nie chciałam marnować, więc zebrałam palcami i oblizałam do czysta. Pierwsze dojście wieczoru!

Dawno nie miałam wylizanej cipki. Miałam kilka numerków z laskami, gdy się rozbierałam, nic poważnego. Jedna moja kumpelka, Tara, nauczyła mnie dużo. Szczególnie jak lizać cipkę i jak dać sobie wylizać po swojemu. Tara miała zawsze najsłodszą cipkę. Mówiła, że to od soku ananasowego. Od tamtej pory zawsze piję dużo soku ananasowego.

Picture of Secret Sex Story

Secret Sex Story

Dodaj komentarz