Candy Na Candy – 6. Rejs

Wstęp:

Poznaliśmy Seana i Betty podczas kolacji pierwszej nocy na statku wycieczkowym. Okazało się, że mieszkają zaledwie osiemdziesiąt kilometrów od nas. Powiedzieliśmy, że postaramy się spotkać po rejsie, ale nigdy do tego nie doszło, no cóż, z wyjątkiem Seana i mnie.

Następnego ranka Arthur i ja poszliśmy na wędrówkę po St. Maarten, podczas gdy Betty i Sean pojechali na koniach. Znów cieszyliśmy się ich towarzystwem przy kolacji. Chociaż jego żona była jak dotąd zawsze obecna, musiałam przyznać przed sobą, że Sean był interesujący, łagodnie mówiąc.

Następnym razem spotkałam Seana w siłowni na górnym pokładzie statku – dzień na morzu. Mąż Arthur biegał na zewnątrz na najwyższym pokładzie – nie jest typem siłowniowym – a Betty utrzymywała figurę bez ćwiczeń. Chociaż opowiedzieliśmy sobie nawzajem historie życiowe, pomijając wiele sekretów, przy stole, Sean i ja zdołaliśmy zagaić rozmowę podczas używania dwóch bieżni i później stacjonarnych rowerów. Moje ubranie sportowe podkreśla moją figurę. Sean też nie jest odstawiony – nie kulturysta, po prostu wyraźnie w formie z potężnym ciałem widocznym w jego koszulce bez rękawów.

Sean zasugerował kawę, i skontaktowaliśmy się z pozostałą dwójką przez telefon komórkowy. Betty przyszła z ich kabiny w kolorowej sukience, z bikini pod spodem. Arthur wziął prysznic przed dołączeniem do nas. Po miłym czacie każdy poszedł w swoją stronę, choć siedzieliśmy z nimi przy basenie na drinki i widzieliśmy ich znów przy kolacji. Oczywiście Arthur i ja uprawialiśmy seks rano, w południe i w nocy, ilekroć byliśmy w kabinie.

Trzeciego dnia, Curaçao, Arthur pojechał na wycieczkę do jaskini, ale byliśmy już kiedyś na tej wyspie i nie interesowała mnie słynna jaskinia po raz drugi. Powiedziałam, że pójdę na zakupy po siłowni i pocałowałam Arthura na pożegnanie. Betty pojechała do lasu deszczowego, który nie interesował Seana. Ponownie poranek zaczął się w siłowni. Tuż po rozpoczęciu treningu pojawił się Sean w szortach i koszulce bez rękawów. Ćwiczyliśmy razem i prawie stało się to sesją wyzwania. „Mogłabym cię pokonać, ale nie chcę cię zawstydzić,” twierdziłam, gdy zabrakło mi tchu.

Potem kawa – irlandzka kawa – i kolejna. I długa rozmowa. Gdzie chodziłaś do szkoły? Co studiowałaś? Sport? Tak. Rozmowa stała się bardziej osobista. Chłopaki musieli gonić cię wszędzie. Kobieciarz, co? Było jasne, że iskrzyło. I okazja.

„Jesteś naprawdę piękną kobietą, Margo.”

„Dziękuję ci.” Długa cisza. Patrzyliśmy na siebie, niepewni co powiedzieć.

„Myślisz to samo co ja?” zaproponował Sean.

„Myślisz to samo co ja?” odparłam.

„Będę w kabinie 1436.”

„Potrzebuję prysznica.”

„Ja też. Użyj naszego.”

Sean poszedł na rufę, a ja dyskretnie na dziób. Kilka minut później nacisnęłam dzwonek przy drzwiach jego kabiny. Wsunął już kartę „DO NOT DISTURB” w szczelinę.

Gdy tylko drzwi się zamknęły, zaczęliśmy zrywać z siebie ubrania, te nieliczne które mieliśmy na sobie. Nastały głębokie pocałunki, z rękami Seana popychającymi moje piersi do góry i moimi trzymającymi jego w pełni wzwiedzionego kutasa. Byłam pod wrażeniem, że stwardniał jeszcze przed moim przybyciem.

„Najpierw prysznic,” nalegałam. Nie zamierzałam iść do łóżka z nowym mężczyzną śmierdzącym tak jak ja, zwłaszcza że mogły być ślady Arthura w pewnych miejscach.

Wcisnęliśmy się do małego prysznica i zaczęliśmy mydlić się nawzajem. Czuło się tak miło, jego ręce ślizgające się gładko po każdym centymetrze mojego ciała. Uwielbiałam, gdy delikatnie mył moje cycki i dokładnie czyścił moją cipkę. Obróciłam go, by umyć plecy i umyłam jego kutasa sięgając dookoła. Potem obróciłam go znów na klatkę. Potem uklękłam, by umyć stopy i nogi. Jego piękny kutas był w mojej twarzy w wąskim prysznicu. Pogładziłam jego jaja i gładko masowałam mydlany trzon jeszcze raz. Gdy strumień spłukał to, wzięłam go do ust i słuchałam jego jęków, ssąc go w rytm.

Sean postawił mnie prosto zanim doszedł i ścisnął nas mocno razem. Używał swojego kutasa do pocierania od przodu do tyłu między moimi nogami, dając nam obojgu miłe uczucie. W końcu oparłam się o ścianę prysznica i skierowałam go we mnie. Pieprzyliśmy się tak przez kilka minut, aż stało się niewygodnie. Obróciłam się i skierowałam go z powrotem ode mnie z tyłu. Jego pchnięcia stały się bardziej pilne, a potem poczułam jego wytryski z każdego pchnięcia głęboko we mnie. Rozdzieliliśmy się, obróciłam się by go objąć i pocałować z jego zwanym organem przyciśniętym do mojego brzucha.

„To było cudowne.”

„Och tak, na pewno.”

Podzieliliśmy ten sam ręcznik, by nie wzbudzać podejrzeń Betty. Użyłam najpierw mokrej szmatki między nogami, by nie było śladów na ręczniku.

Na prześcieradłach była sztywna plama gdy weszliśmy do łóżka. Betty i on ewidentnie też się bawili.

„Przepraszam za to,” powiedział. Ja tylko zachichotałam i popchnęłam go na łóżko.

Uklękłam obok jego leżącego ciała i wzięłam jego organ w rękę. Już znów nabrzmiewał, nie mogłam się oprzeć lizaniu go całego i braniu jego jajek po jednym do ust. Wkrótce popchnął mnie w dół i leżeliśmy twarzą do genitaliów. Podniosłam jedną nogę, by jego głowa mogła wejść między moje nogi i wzięłam jego trzon do ust.

Nie miałam silnego orgazmu w prysznicu, ale jego pieszczoty językiem wysłały mnie na szczyt. Gdy to opadało, wepchnął dwa palce głęboko w moją pochwę. Doszłam znów jeszcze mocniej.

Odsunęłam się trochę od jego kutasa i miałam tylko czubek między wargami. Nagle wepchnął go głębiej do moich ust; nie mógł dłużej wytrzymać. Od czasów liceum uwielbiam smak soków mężczyzny – no cóż, inny chłopak pieprzył mnie w tym samym czasie, więc mój wskaźnik przyjemności był wysoki. Strzał za strzałem walił do moich ust, delektowałam się każdą kroplą spermy Seana.

Po tym byliśmy dość wyczerpani, więc poszliśmy na ich balkon i oparliśmy się o barierkę. Był po stronie wody, ale zastanawiałam się, czy ktoś po drugiej stronie portu nie zauważy dwóch nagich cudzołożników przez lornetkę.

Po kilku cichych chwilach Sean zapytał: „To nie twój pierwszy raz, prawda? Zdrada mam na myśli.”

„Nie,” westchnęłam.

„Mój też nie.”

Pozostaliśmy tam cicho przez kilka kolejnych minut, ciesząc się słoną bryzą na naszych ciałach.

W pewnym momencie Sean znalazł się za mną, wziął moje cycki w ręce od tyłu i bawił się sutkami. Czułam jak twardnieje na moich plecach. Po chwili wypięłam tyłek i pozwoliłam mu znów wejść. Daleki ruch statków w porcie zdawał się pasować do jego wolnych i głębokich pchnięć tak satysfakcjonujących.

Ostatecznie wróciliśmy do łóżka. Położyłam się na plecach, Sean wspiął się nade mną, zasypując pocałunkami które w końcu powędrowały po całym moim ciele – stopy, nogi, cycki, brzuch i cipka – zanim błagałam by znów mnie wyruchał. Miałam jeszcze parę orgazmów z jego gry wstępnej. Jeden więcej gdy jego climax się zbliżał. W końcu z głębokim jękiem puścił. Boże, jakże cieszyłam się tym mężczyzną!

Sean patrzył jak znów się czyściłam tym samym szmatką i ubrałam. Przytuliliśmy się i pocałowaliśmy znów – on wciąż nagi, ja miałam wyjść drzwiami. Ale choć musiałam iść na zakupy by potwierdzić przykrywkę, nie mogłam się oprzeć wzięciu jego kutasa pokrytego naszymi sokami do ust jeszcze raz. Pozwolił mi ssać aż kolejna gorąca porcja jego spermy zapulsowała w moim gardle.

Picture of Secret Sex Story

Secret Sex Story

Dodaj komentarz