Jo była byłą modelką, czterdziestosześcioletnią, wysoką, może metr siedemdziesiąt dwa i szczupłą. Po sposobie, w jaki chodziła, można było poznać, że jest byłą modelką.
Z dochodzenia, które przeprowadziła, wynikało, że Jo jest zamężna, ma par nastoletnich dzieci. Jej mąż pracował w budownictwie, był w podobnym wieku i dobrze zbudowany; spędzał dużo wolnego czasu na siłowni.
Mimo starzenia się, z zdjęć można było poznać, że nadal uważała się za kogoś. Sposób, w jaki poruszała się po tym biurze, z nagrań kamer, Profesor również miała wrażenie, że nie była lubiana.
To nie był przypadek, że Howard zawsze zabierał ją na wszystkie wydarzenia; lubił ją pokazywać.
Przeglądając zdjęcia, Profesor wybrała jedno z Jo w barze z lata, pozującą jak zwykle, i oparła zdjęcie o stos szalek Petriego.
Profesor lubiła patrzeć na swoje ofiary podczas wykonywania pracy, uważała to za terapeutyczne, omawiała swoje odkrycia i zabiegi, jakby były z nią.
Profesor spojrzała w niebieskie oczy Jo, które na nią patrzyły.
„No proszę, znowu pozujesz. Myśląc, że jesteś naprawdę kimś, Jo. Wiem, że pieprzysz się z moim mężem i co… to trwa już sześć miesięcy.”
Uśmiechając się, mieszała szpatułką w zlewce, gdy pieniła się na powierzchnię.
„Teraz pewnie myślisz, co dokładnie wiem? Cóż, wiem, że dziś wieczorem jesteś na gali wręczenia nagród z Howardem i będziesz go rżnąć w pokoju hotelowym.”
Wzór zaczął jeszcze bardziej się pienić, podobnie jak wściekła nienawiść Profesor.
„Znam wszystkie twoje sekrety, Jo. Tylko nie mogę rozgryźć dokładnego układu. Howard płaci za twój botoks, żebyś wyglądała młodo, płaci za wszystkie te sesje zdjęciowe.”
Uśmiechnęła się do siebie i zachichotała.
„Nie sądzisz, że jesteś trochę za stara, żeby próbować odbudować karierę modelki? Masz nadzieję zostać dojrzałą modelką teraz, Jo? Och, ale jesteś trochę za stara dla Jean-Pierre’a… Tak, wiem wszystko o Jean-Pierre’ze. Te sesje nie powinny trwać tak długo. Zastanawiam się, czy twój mąż wie. Nie wygląda na kogoś, z kim warto zadzierać. Byłoby okropne, gdyby się dowiedział.”
Pani Wild zerknęła na zegarek.
„Cóż, wiem, że ty i Howard szykujecie się na to wydarzenie, więc wygląda na to, że Howard nie będzie w domu odebrać swojej paczki. Och, wiem wszystko o tym, jak Howard płaci za twoją bieliznę na te, powiedzmy, seksowne sesje zdjęciowe. Wygląda na ładny komplet. Jestem pewna, że Howard będzie równie zadowolony jak ty z tej sesji.”
Na jednym z ekranów kamer przy wejściu do domu był ruch. Kurier przyszedł wcześniej niż oczekiwano.
„No, teraz muszę lecieć, Jo. Paczka przyszła. Nie martw się, odbiorę ją w imieniu Howarda i zadbam, żebyś miała ją na czas na sesję, ale nie przepraszam, jeśli będzie trochę, powiedzmy, zmodyfikowana.”
Profesor roześmiała się, idąc do drzwi, by opuścić przybudówkę. Zanim zamknęła drzwi, spojrzała z powrotem na zdjęcie Jo.
„Och, może ważniejsze dla ciebie, jestem pewna, że Jean-Pierre też zatwierdzi tę bieliznę.”
Jo zrobiła zwykłe wymówki swojemu mężowi, Marco; znowu wieczór wydarzenia i była potrzebna, co było prawdą.
Marco zaczął być coraz bardziej zazdrosny o Jo; zawsze przyciągała uwagę mężczyzn, ale w ostatnim roku wydawała się trochę inna. Marco nie chciał wdawać się w kolejną kłótnię o jej nocowanie, więc milczał w tej sprawie. Jo i tak dostawała, co chciała.
„Obiecuję, że wrócę rano, kochanie; zaleta jest taka, że następnego dnia pracuję z domu.”
„Nieźle dla niektórych, co, Jo?”
Jo pocałowała Marco w usta przed wyjściem.
Chociaż inni pracownicy wiedzieli i zazdrościli Jo, że chodzi na wydarzenia, Howard zawsze kazał jej najpierw pracować w biurze i spotykać się z nim tam na wydarzenie. Potem, no cóż, co działo się po wydarzeniu, działo się po wydarzeniu.
Uwaga Howarda wobec Jo zaczęła się od pierwszego dnia.
Jo pracowała tylko kilka godzin, zanim zaprosił ją do swojego biura i zaczął flirtować. Mógł mieć pod siedemdziesiątkę, ale wyglądał dobrze i miał tę władzę z pozycji i bogactwa, która podniecała Jo.
Później dowiedziała się, że jest bardzo wymagający w łóżku; wydawał się mieć nieskończoną wytrzymałość.
Komplementy na temat jej urody nigdy nie ustawały i kiedy dowiedział się, że jest byłą modelką, co go nie zaskoczyło, zaczął wspierać jej próby powrotu do modelingu. Howard płacił za sesje zdjęciowe, nawet za trochę botoksu w twarz. Zawsze dawał jej prezenty, czasem rzeczy do modelowania.
Nie minęło dużo czasu, zanim Jo znalazła kolejny benefit z sesji zdjęciowej. Howard był wspierający, ale Jo wiedziała, że czerpie korzyści z układu. Nie chodziło tylko o seks. Na tych pokazach wydarzeń używał Jo, by zdobywać kontrakty, często flirtując z mężczyznami. Jo była glamour partnerką, a często Howard przedstawiał ją jako swoją żonę.
Jedąc do pracy, przygotowywała się na zwykłą złośliwość zazdrosnych kobiet, ale dawała radę; w końcu tej nocy będzie wylansowana i nakarmiona na ekskluzywnym wydarzeniu, plus trochę zabawy potem.
Jo przyjechała na wydarzenie na czas i zobaczyła Howarda czekającego na nią przy barze. To był piękny hotel, dobre parę godzin jazdy od domu, pełen ludzi korporacyjnych, głównie mężczyzn w średnim wieku, wszyscy w nieskazitelnych garniturach.
Uśmiechnęła się do siebie, czując oczy mężczyzn na sobie. Wyglądała dobrze, nosiła czarną obcisłą sukienkę z głębokim dekoltem, ale ważne było, że była dość krótka, parę cali nad kolanem. Kiedy Marco ją zobaczył, otworzył usta, po czym stwierdził, że nie powinna nosić tak krótkich sukienek publicznie. Czego Marco nie widział, to jak połączyła ją z sześciocalowymi szpilkami, które nosiła perfekcyjnie jako była modelka. Sukienka przylegała do niej jak rękawiczka.
Jo nadal miała ciało modelki, nawet po dwojgu dzieci i prawie pięćdziesiątce, nadal rozmiar 38 z wysoką sylwetką eksponującą długie szczupłe nogi, wszystkie świeżo pokryte samoopalaczem na wydarzenie.
Gdy tylko Howard spojrzał w górę i ją zobaczył, Jo widziała, jak jego usta lekko się otwierają i zwilżają.
„No proszę, popatrz na ciebie… wyglądasz oszałamiająco”, powiedział Howard, pochylając się i całując Jo w usta.
„Cóż, zawsze przyjemność iść z tobą na wydarzenia.”
„Cieszę się, że tak myślisz… jesteś zdecydowanie najpiękniejszą kobietą tutaj. Mężczyźni nie będą mogli oderwać od ciebie wzroku. Jesteś jak blond bomba seksowna… Proszę, weź tę szklankę szampana.”
„Dzięki… mam nadzieję, że nie próbujesz mnie upić wcześnie.”
„Ha… to ostatnie, co mam na myśli… Wow, spójrz na te twoje nogi. Masz ciało modelki, Jo.”
„Och, proszę.”
„Masz, te obcasy… jesteś dobrze ponad metr osiemdziesiąt w nich… jesteś wyższa ode mnie w nich.”
Jo obserwowała, jak Howard ogląda ją od stóp do głów. Uwielbiała być w centrum uwagi.
„Chodź, idziemy dalej… mamy robotę do wykonania przed zabawą, Jo.”
Howard wziął ją za rękę i wszedł do hali konferencyjnej, jak dumny mężczyzna ze swoją piękną żoną.
Gdy konferencja dobiegała końca, wrócili do hotelu.
„Byłaś świetna Jo; pracowałaś tę salę i tych klientów jak gwiazda Hollywood.”
„Ty też byłeś dobry… ty mówisz większość.”
„Dziś wieczorem jednak… Jacob prawie zobowiązał się do przyszłej umowy i to dzięki tobie. Podążę za tym tropem teraz.”
„To nic.”
„Nic, Jo… widziałem, co zrobiłaś.”
„I co to było?”
„Usiadłaś na tym stołku… w tej krótkiej sukience… gdy tylko skrzyżowałaś te szczupłe długie nogi, był jak zagubiony chłopiec. To dorosły mężczyzna, wart mnóstwa pieniędzy. Jego uwaga na tobie i stąd nasz biznes.”
„Cóż, zakładam, że ta sukienka była trochę krótka… i to skrzyżowanie nóg trochę się przedłużyło… no…”
„Wiesz, co robisz; jesteś profesjonalistką, Jo.”
Zachichotali razem. Tworzyli dobry zespół.
„Teraz widziałem wielu mężczyzn rozdających wizytówki. Nie chcę cię stracić dla firmy.”
„Och, zachowuj się, Howard.”
„Nie robię tego, Jo i szczerze mówiąc bardziej martwię się, że odejdziesz, by wrócić do modelingu. Wyglądasz oszałamiająco na tych sesjach, które mi pokazujesz i dziś wieczorem… no…piękna.”
Jo zarumieniła się.
„Dużo flirtowałaś z Jacobem.”
„Cóż, ciągle mi komplementował… co miałam zrobić? Myślał, że mam tylko czterdzieści. Wyraźnie ten ostatni botoks zadziałał.”
Zachichotali znowu.
Nawet z kilkoma dodatkowymi zmarszczkami wokół oczu i czoła, jako że miała pod pięćdziesiątkę, Jo nadal wyglądała dobrze.
„Jestem tym szczęściarzem, który zabiera cię teraz do pokoju hotelowego.”
„Ha, tak mówisz. O co chodziło z przedstawianiem mnie jako twojej żony?”
„Mężczyzna może marzyć… patrz, nie zabrałbym Sheili, mojej żony, nigdzie w pobliżu tego miejsca. Teraz tylko dzielimy dom, to wszystko… jest miłą kobietą, ale wiesz… nic tam nie ma. Chce tylko pracować w swoim laboratorium, nie ma pojęcia, co tam się dzieje.”
Wchodząc do recepcji hotelu, Howard, wciąż trzymając rękę Jo, poprosił o klucz.
Jo zawsze była pod wrażeniem miejsc i hoteli, wszystkie bez oszczędności. Mogła przyzwyczaić się do tego życia. Może jeśli zrobi wrażenie na właściwych ludziach lub jej modeling ruszy, osiągnie wyższe poziomy.
Pomyślała o wizytówce Jacoba w torebce. Był zawsze kolejną opcją; jak bardzo lubiła Howarda, praca w jego firmie była zbyt intensywna. Nawet więcej pieniędzy, awanse nie wystarczyłyby.
Plus, jego żona przyprawiała ją o dreszcze. Widziała ją tylko raz, w domu Howarda, gdy Howard prowadził tam warsztat. Niewiele osób widziało ją kiedykolwiek, ale tylko to jedno spojrzenie, coś nie wydawało się w porządku Jo. Słyszała o wszystkich wielkich pracach Sheili: charity, jakieś leki, które nawet stworzyła, ale było tam coś złowieszczego.
„Pan i pani Wilkinson, pokój 409”, powiedział radośnie Howard i dostał klucz.
Jo zachichotała. „Serio, Howard, jaki ty jesteś?”
„Wiesz, jaki jestem… no to wejdźmy do tego pokoju.”